poniedziałek, 30 marca 2015

Fit-Nutella, czyli czekolada bez wyrzutów sumienia! :)

Każdy z Nas, lubi czasem skubnąć coś słodkiego, a słynną Nutellę lubią chyba wszyscy ;). Chwila przyjemności w ustach niesie za sobą kilka godzin porządnego wysiłku fizycznego na siłowni czy na powietrzu. A tym, którzy wybiorą drogę bez spalania kalorii czeka odłożenie się pysznego kremu w postaci tkanki tłuszczowej w najmniej odpowiednich miejscach naszego ciała...
A co gdyby tak można było jeść odchudzoną Nutellę? :)

Mam dla Was coś, co uratuje niejednego z kryzysowej sytuacji;) Przepis na krem, który podam w przeciwieństwie do oryginału jest przede wszystkim wartościowy, ze względu na awokado, które zawiera dużo potasu i kwasy tłuszczowe omega-3.

Na codzień awokado, pokrojone w plasterki można położyć na kanapki zamiast masła. Jest to o wiele zdrowsza i "chudsza" wersja.

W kremie nie ma czekolady! Jest gorzkie kakao, które nie zrobi naszym biodrom wielkiej krzywdy, a zaweira dużo magnezu, działającego dobrze na układ nerwowy i krwionośny.
No i miód, który również ma pozytywny wpływ na nasz organizm, działa lepiej niż antybiotyki, wzmacnia serce, koi nerwy, goi rany.

Do zrobienia fit-nutelli potrzebujemy:
*1 awokado
*2 łyżeczki gorzkiego kakao
*3 łyżeczki masła orzechowego
*1-2 łyżeczki miodu naturalnego(nie z marketów!!!)-> można zastąpić stewią

Wszystko blendujemy na gładką masę i gotowe! :)
Jeżeli dla kogoś jest za słodko można wykluczyć dosładzanie miodem.

Krem można posmarować na kanapki, naleśniki, placuszki, wafle ryżowe, omlety lub bezpośrednio ze słoiczka, byle nie całego na raz...! ;)



czwartek, 26 marca 2015

Suplementy "odchudzające" czy na pewno?

Większość z Nas żyje zabiegana, między pracą a domem nie ma na nic czasu, a tym bardziej na zdrowe ożywianie. Zbliża się lato, w związku z tym każdy chce mieć zgrabną, umięśnioną sylwetkę i prezentować się na plaży. Wymaga to poświęceń, zdrowego żywienia, unikania słodyczy i odpowiednio przygotowanych potraw.
Nie zawsze jednak jest na to czas. Wtedy z "pomocą" przychodzą świetnie reklamowane suplementy odchudzające, spalające tkankę tłuszczową, magiczne kapsułki, herbatki cud....
Podstawą zrzucania kilogramów powinno być nie planowanie suplementacji, ale planowanie zdrowszego odżywiania połączonego z wysiłkiem fizycznym.
A może tak zamiast wydawania dużej zawartości portfela czy rozbijania skarbonki na tabletki i wybieranie drogi na skróty(niekoniecznie lepszej i zdrowszej), docenić naturalne "suplementy"?
Do odchudzania przede wszystkim niezbędny jest nam błonnik pokarmowy, który działa jak "szczotka" oczyszczająca organizm z toksyn. Znajdziemy go we wszystkich owocach, warzywach przede wszystkim w formie surowej, płatkach owsianych, otrębach, ciemnym pieczywie, ciemnych makaronach, kaszach.
Można też pić wodę z cytryną(najlepiej zimną). Niedosyć, że dostarczymy organizmowi odpowiednie nawodnienie i witaminę C, przyspieszymy też metabolizm.
Sprzyjać naszej figurze będą na pewno: orzechy, jaja, jogurty(naturalne!!!), łosoś i jabłka.
Zdaję sobie sprawę, że i tak jak ktoś będzie chciał kupić suplementy, to i tak je kupi, jednak zastanowiłabym się czy warto katować wątrobę chęmią, skoro mamy na wyciągnięcie ręki dary natury?



niedziela, 22 marca 2015

To w końcu popijać czy nie?

Wielu z nas, w tym też ja zastanawiałam się jak popijanie w trakcie posiłków wpływa na jego trawienie oraz stopień w jakim wchłaniają się składniki odżywcze do organizmu. Przez światło przewodu pokarmowego przechodzi bardzo duża ilość masy płynnej, bo około 10 litrów. Jeśli ilość codziennie płynów codziennie spożywanych pochodzących z żywności, napojów i wody wynosi kilka litrów, to jest ona ważnym elementem funkcjonowania przewodu pokarmowego. Przenosi też wchłaniane przez organizm składniki odżywcze.
Coraz więcej słyszymy o tym, że popijając podczas posiłków zaburzamy procesy trawienne, bo rozpuszczamy w ten sposób kwas solny żołądka i enzymy trawienne. Czy oznacza to, że musimy wytrzymać i żeby się napić czekać do piętnastu minut po skończonym posiłku?
Myślę, że jest to sprawa tak naprawdę indywidualna, gdyż dużo zależy od stopnia nawodnienia naszego  organizmu. 
Powinno się zwracać większą uwagę na to ile płynów wypijamy w ciągu dnia, a chcąc nawodnić się lub wspomóc procesy trawienne, należy zrobić to na kilkanaście minut przed posiłkiem.
Mało tego, pijąc wodę z octem jabłkowym fermentowanym możemy nawet podnieść(!) funkcje żołądka. Dostarczymy mu wtedy kwas oraz bakterie probiotyczne. Dodatkowo, o czym mało kto wie to świetny sposób na zwalczenie zgagi, która spowodowana jest zbyt niskim poziomem kwasu solnego w soku żołądkowym.