środa, 17 czerwca 2015
Powrót po przerwie ;)
Po małej przerwie powracam z dawką nowych, zdrowych pyszności i porad :)
Przedstawiam jeden z nich :)
Pomysł na lekki, letni obiad zielono-zielony ;)
Połowa posiłku składa się ze szpinaku z jogurtem naturalnym, druga połowa to gotowana i posiekana kapusta. Wszystko to oddzielone pokrojonym w plasterki jajkiem i posypanym papryką w proszku :)
Dla mnie idealnie na upały. Lekko i zdrowo :)
Mam nadzieję, że chociaż ktoś się zainspiruje i skorzysta :)
środa, 27 maja 2015
Dwa kolory- trzy owoce :)
Pomysł na coś pysznego, zdrowego i szybkiego :)
Koktajl dwuwarstwowy, przedzielony mega dawką błonnika z otrębów owsianych.
Na dole zmiksowane brzoskwinie, a górna warstwa to jabłko z bananem i szczypta cynamonu, by jeszcze bardziej podkręcić metabolizm i powstrzymać na dłużej uczucie głodu :)
Tylko miksować! :)
poniedziałek, 18 maja 2015
Szparagowy lunchbox :)
Poniżej przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych pomysłów na posiłek do pracy/szkoły. Cały rok czekam na...szparagi!
Są lekkie, zdrowe, niskokaloryczne i pyszne :)
Idealne dla dbających o linię i zdrowie.
A dlaczego warto je jeść?
Bez obaw mogą się objadać nimi osoby z nadciśnieniem, bo mają malo sodu.
Zawierają witaminę A, C, K, z grupy B, żelazo, potas, selen, magnez.
Duża zawartość błonnika reguluje pracę leniwych jelit.
Są bogatym źródłem białka.
Zwiększają krzepliwość krwi i zapobiegają pękaniu naczyń włosowatych.
Zawarte w pędach przeciwutleniacze/antyoksydanty zapobiegają starzeniu się.
Asparagina w nich zawarta pobudza pracę nerek.
Potrzebujecie więcej argumentów? Ja też nie :)
Moje szaparagi dzisiaj polane jogurtem naturalnym i opruszone papryką :)
czwartek, 7 maja 2015
Moja "energia na cały poranek"! :)
Dzisiaj przygotowałam koktajl-mus, który jest mega bombą witaminową i dostarcza energii na cały poranek, a nie tuczy :)
To świetna propozycja na śniadanie, gdyż stanowi pełnowartościowy posiłek w jednej szklance.
Moja propozycja na dziś to zmiksowane brzoskwinie, na tej warstwie jogurt naturalny, trochę otrębów owsianych i zmiksowane kiwi :)
Samo zdrowie- spróbujcie! :)
środa, 6 maja 2015
Jak odchudzanie, to czerwona herbata!
Z czarną herbatą zaprzyjaźnieni jesteśmy od dawna. Zielona herbata też
powoli zdobywa nasze uznanie. Ale pokochać powinniśmy herbatę czerwoną.
Działania i właściwości czerwonej herbaty, zwanej również PU-ERH:
– ogranicza procesy odkładania tkanki tłuszczowej i przyspiesza jej rozkład
– wspomaga też układ krążenia, m.in. ogranicza wytwarzanie w organizmie cholesterolu i trój glicerydów.
– napar z czerwonej herbaty działa pobudzająco na wytwarzanie soków trawiennych i stymuluje pracę jelit, co przyśpiesza metabolizm, a w efekcie spalanie tłuszczów.
– Reguluje przemianę materii – reguluje masę ciała.
– Czerwona herbata jest obfita w związki mineralne i mikroelementy fluoru, wapnia, manganu i teiny.
– Zawiera znaczne ilości olejków eterycznych i białka.
– Codzienna czarka czerwonej herbaty ma zbawienny wpływ na działanie organów wewnętrznych: głównie układu pokarmowego i wątroby.
– Zawarty w niej fluor pomaga chronić zęby przed próchnicą.
– Poprawia pamięć, koncentrację i nastrój.
– Przyśpiesza usuwanie toksyn z organizmu. Ma działanie moczopędne.
– Wzmacnia organizm
Ważne!
Prawdą jest, że herbata czerwona wspomaga trawienie i spalanie tłuszczu. Ale nie oszukujmy się – samo jej picie nas nie odchudzi! Będzie natomiast wspaniałym sprzymierzeńcem mądrej diety. Jeśli zaczniesz jeść mniej kalorycznie i będziesz pić 5–6 filiżanek czerwonej herbaty dziennie, szybciej zauważysz efekty. Pij ją pół godziny po każdym posiłku – wówczas podziała najlepiej :)
Działania i właściwości czerwonej herbaty, zwanej również PU-ERH:
– ogranicza procesy odkładania tkanki tłuszczowej i przyspiesza jej rozkład
– wspomaga też układ krążenia, m.in. ogranicza wytwarzanie w organizmie cholesterolu i trój glicerydów.
– napar z czerwonej herbaty działa pobudzająco na wytwarzanie soków trawiennych i stymuluje pracę jelit, co przyśpiesza metabolizm, a w efekcie spalanie tłuszczów.
– Reguluje przemianę materii – reguluje masę ciała.
– Czerwona herbata jest obfita w związki mineralne i mikroelementy fluoru, wapnia, manganu i teiny.
– Zawiera znaczne ilości olejków eterycznych i białka.
– Codzienna czarka czerwonej herbaty ma zbawienny wpływ na działanie organów wewnętrznych: głównie układu pokarmowego i wątroby.
– Zawarty w niej fluor pomaga chronić zęby przed próchnicą.
– Poprawia pamięć, koncentrację i nastrój.
– Przyśpiesza usuwanie toksyn z organizmu. Ma działanie moczopędne.
– Wzmacnia organizm
Ważne!
Prawdą jest, że herbata czerwona wspomaga trawienie i spalanie tłuszczu. Ale nie oszukujmy się – samo jej picie nas nie odchudzi! Będzie natomiast wspaniałym sprzymierzeńcem mądrej diety. Jeśli zaczniesz jeść mniej kalorycznie i będziesz pić 5–6 filiżanek czerwonej herbaty dziennie, szybciej zauważysz efekty. Pij ją pół godziny po każdym posiłku – wówczas podziała najlepiej :)
środa, 29 kwietnia 2015
Masło orzechowe
W końcu znalazłam dzień wolny na zrobienie swojego zdrowego masła orzechowego. Więcej czasu zajęło mi samo obieranie fistaszków z łupin, niż końcowe przygotowanie...
Efekt powalający!
Smak lepszy niż sklepowe, a zdrowe, bo tylko dwa składniki.
Do zrobienia takiego masła możecie użyć każdego rodzaju orzechów. Dobrze sprawdzają się włoskie, ale ja wykorzystałam.... fistaszki :) Mają delikatny, słodki smak.
Są bogactwem magnezu, kwasu foliowego, witaminy PP, dzięki czemu jesteśmy mniej zmęczeni. Zawarta w nich witamina B2 wspiera prawidłowe funkcjonowanie serca, natomiast cynk pozwala zachować zdrowe włosy, paznokcie i skórę, czyli to o co każda kobieta walczy każdego dnia :)
Składniki:
-400g fistaszków
-4 łyżki oleju rzepakowego
*opcjonalnie(ja dodałam) 1 łyżka płynnego miodu
Wszystko miksujemy. Jeżeli wolicie wersję crunchy- miksujcie odrobinę krócej, by nie powstała gładka masa :)
Tylko nie zjedzcie całego słoiczka na raz! :)
piątek, 24 kwietnia 2015
Piramida aktywności fizycznej
Większośc z osób, nawet nie interesujących się bardzo tematyką zdrowego trybu życia i odżywiania zna piramidę zdrowego żywienia.
A czy ktoś z Was słyszał o piramidzie aktywności fizycznej?
Jest prosta i przejrzysta, podzielona na 4 elementy. Ma jasny i dobitny przekaz.
Na samym dole, czyli to co najważniejsze, co powinniśmy robić każdego dnia, bez wyjątków. Mianowicie: wybieranie schodów zamiast windy, spacerów zamiast samochodu, parkowanie możliwie daleko od miejsca docelowego, podejmowanie się prac dmowych, spacery z pupilami.
Na drugim miejscu jest to, co powinno się robić 3-5 razy w tygodniu, jak np.: bieganie, basen, jazda na rowerze, czy coś rekreacyjnego jak tenis, koszykówka, rolki,
Wyżej wykonujemy ćwiczenia siłowe i ruchowe minimum 2 razy w tygodniu. Może to być joga, rozciąganie, brzuszki, czy pompki.
I na samym wierzchołku piramidy znajdują się propozycje tego, co powinniśmy ograniczyć do minimum. U większości jest to tradycyjnie telewizja, komputery.
A Wy znaliście już taką piramidę? Trzymacie się jej zasad?
A czy ktoś z Was słyszał o piramidzie aktywności fizycznej?
Jest prosta i przejrzysta, podzielona na 4 elementy. Ma jasny i dobitny przekaz.
Na samym dole, czyli to co najważniejsze, co powinniśmy robić każdego dnia, bez wyjątków. Mianowicie: wybieranie schodów zamiast windy, spacerów zamiast samochodu, parkowanie możliwie daleko od miejsca docelowego, podejmowanie się prac dmowych, spacery z pupilami.
Na drugim miejscu jest to, co powinno się robić 3-5 razy w tygodniu, jak np.: bieganie, basen, jazda na rowerze, czy coś rekreacyjnego jak tenis, koszykówka, rolki,
Wyżej wykonujemy ćwiczenia siłowe i ruchowe minimum 2 razy w tygodniu. Może to być joga, rozciąganie, brzuszki, czy pompki.
I na samym wierzchołku piramidy znajdują się propozycje tego, co powinniśmy ograniczyć do minimum. U większości jest to tradycyjnie telewizja, komputery.
A Wy znaliście już taką piramidę? Trzymacie się jej zasad?
czwartek, 16 kwietnia 2015
Kurs żywienia kobiet w ciąży i dzieci :)
Wiadmość z ostatniej chwili!
Dietetyk cały czas musi się doskonalić (nie tylko swoje ciało, ale i umysł!), więc mój wolny czas nie idzie na marne.
Najnowszy certyfikat ukońćzenia kursu odżywiania kobiet w ciąży, laktacji i dzieci, z którego jestem bardzo dumna i już planuję kolejne :)
Ten temat wyjątkowo mnie pochłania i fascynuje. Cały czas staram się być na bierząco z nowościami :)
Najbardziej na kursie zaskoczyła mnie informacja, że na dwa lata(!) zanim kobieta zajdzie w ciążę, musi zacząć powoli "przygotowywać" swój organizm na maluszka... Szczególnie ważna jest w tym okresie podaż kwasu foliowego tak niezbędnego na układ nerwowy dziecka.
Zapraszam wszystkie przyszłe mamy, obecne i ich pociechy na konsultacje online! :)
Dietetyk cały czas musi się doskonalić (nie tylko swoje ciało, ale i umysł!), więc mój wolny czas nie idzie na marne.
Najnowszy certyfikat ukońćzenia kursu odżywiania kobiet w ciąży, laktacji i dzieci, z którego jestem bardzo dumna i już planuję kolejne :)
Ten temat wyjątkowo mnie pochłania i fascynuje. Cały czas staram się być na bierząco z nowościami :)
Najbardziej na kursie zaskoczyła mnie informacja, że na dwa lata(!) zanim kobieta zajdzie w ciążę, musi zacząć powoli "przygotowywać" swój organizm na maluszka... Szczególnie ważna jest w tym okresie podaż kwasu foliowego tak niezbędnego na układ nerwowy dziecka.
Zapraszam wszystkie przyszłe mamy, obecne i ich pociechy na konsultacje online! :)
piątek, 10 kwietnia 2015
Jajka inaczej :)
Wpis poświąteczny, chociaż na moim stole przystawka ta pojawiła się właśnie w święta :)
Może być jako dodatek do dania głownego, coś lekkiego dla żołądka.
Niby tylko galaretka z warzywami, ale w formie jajka wygląda ciekawie i zachęcająco :)
Dla chcących wypróbować przepis i mających trochę czasu podaję przepis:
(na 5 szt.)
-5 plasterków szynki drobiowej
-kilka plasterków czerwonej papryki
-100g kukurydzy konserwowej
-1łyżeczka żelatyny + 200ml cieplej wody
-dodatkowo: 5 pustych wydmuszek jajek
Do każdej z wydmuszek wrzucamy składniki w dowolnej kolejności zalewamy rozpuszczoną w wodzie żelatyną i układamy najlepiej w foremkach do jajek. Całość umieszczamy w lodówce na ok. 3-4 godziny, aż do stęgnięcia. Po tym czasie obieramy "jajka" ze skorupek i układamy na talerzykach.
To świetne rozwiązanie także dla najmłodszych niejadków. W takiej formie na pewno zjedzą witaminy :)
Może być jako dodatek do dania głownego, coś lekkiego dla żołądka.
Niby tylko galaretka z warzywami, ale w formie jajka wygląda ciekawie i zachęcająco :)
Dla chcących wypróbować przepis i mających trochę czasu podaję przepis:
(na 5 szt.)
-5 plasterków szynki drobiowej
-kilka plasterków czerwonej papryki
-100g kukurydzy konserwowej
-1łyżeczka żelatyny + 200ml cieplej wody
-dodatkowo: 5 pustych wydmuszek jajek
Do każdej z wydmuszek wrzucamy składniki w dowolnej kolejności zalewamy rozpuszczoną w wodzie żelatyną i układamy najlepiej w foremkach do jajek. Całość umieszczamy w lodówce na ok. 3-4 godziny, aż do stęgnięcia. Po tym czasie obieramy "jajka" ze skorupek i układamy na talerzykach.
To świetne rozwiązanie także dla najmłodszych niejadków. W takiej formie na pewno zjedzą witaminy :)
sobota, 4 kwietnia 2015
Jak królicze święta, to ciasto marchewkowe! ;)
Ale nie byle jakie ciasto marchewkowe! Znana jest cała masa przepisów i nie jest to nowość, ale moje jest zdrowsze i mniej kaloryczne :)
Polewę można podać lub zostawić bez jak na pierwszym zdjęciu u mnie. Można też polać FitNutellą podgrzaną w kąpieli wodnej kilka minut tak jak u mnie w efekcie końcowym :)
Potrzebujemy:
-1 szklanka stewii
-3 jaja
-1/2 szklanki oleju rzepakowego
-1,5 szklanki mąki razowej
-1 łyżeczka sody
-1 łyżeczka cynamonu
-2 szt. dużej marchwii startej na małych oczkach
-3/4 szklanki orzechów włoskich (posiekanych)
Wszystko ze sobą miksujemy, na koniec dodajemy marchew i dokładnie mieszamy. Wylewamy do formy i pieczemy w 190 stopniach przez 1,15min aż do suchego patyczka.
Gotowe pyszne, ZDROWE ciasto :)
Polewę można podać lub zostawić bez jak na pierwszym zdjęciu u mnie. Można też polać FitNutellą podgrzaną w kąpieli wodnej kilka minut tak jak u mnie w efekcie końcowym :)
Potrzebujemy:
-1 szklanka stewii
-3 jaja
-1/2 szklanki oleju rzepakowego
-1,5 szklanki mąki razowej
-1 łyżeczka sody
-1 łyżeczka cynamonu
-2 szt. dużej marchwii startej na małych oczkach
-3/4 szklanki orzechów włoskich (posiekanych)
Wszystko ze sobą miksujemy, na koniec dodajemy marchew i dokładnie mieszamy. Wylewamy do formy i pieczemy w 190 stopniach przez 1,15min aż do suchego patyczka.
Gotowe pyszne, ZDROWE ciasto :)
poniedziałek, 30 marca 2015
Fit-Nutella, czyli czekolada bez wyrzutów sumienia! :)
Każdy z Nas, lubi czasem skubnąć coś słodkiego, a słynną Nutellę lubią chyba wszyscy ;). Chwila przyjemności w ustach niesie za sobą kilka godzin porządnego wysiłku fizycznego na siłowni czy na powietrzu. A tym, którzy wybiorą drogę bez spalania kalorii czeka odłożenie się pysznego kremu w postaci tkanki tłuszczowej w najmniej odpowiednich miejscach naszego ciała...
A co gdyby tak można było jeść odchudzoną Nutellę? :)
Mam dla Was coś, co uratuje niejednego z kryzysowej sytuacji;) Przepis na krem, który podam w przeciwieństwie do oryginału jest przede wszystkim wartościowy, ze względu na awokado, które zawiera dużo potasu i kwasy tłuszczowe omega-3.
Na codzień awokado, pokrojone w plasterki można położyć na kanapki zamiast masła. Jest to o wiele zdrowsza i "chudsza" wersja.
W kremie nie ma czekolady! Jest gorzkie kakao, które nie zrobi naszym biodrom wielkiej krzywdy, a zaweira dużo magnezu, działającego dobrze na układ nerwowy i krwionośny.
No i miód, który również ma pozytywny wpływ na nasz organizm, działa lepiej niż antybiotyki, wzmacnia serce, koi nerwy, goi rany.
Do zrobienia fit-nutelli potrzebujemy:
*1 awokado
*2 łyżeczki gorzkiego kakao
*3 łyżeczki masła orzechowego
*1-2 łyżeczki miodu naturalnego(nie z marketów!!!)-> można zastąpić stewią
Wszystko blendujemy na gładką masę i gotowe! :)
Jeżeli dla kogoś jest za słodko można wykluczyć dosładzanie miodem.
Krem można posmarować na kanapki, naleśniki, placuszki, wafle ryżowe, omlety lub bezpośrednio ze słoiczka, byle nie całego na raz...! ;)
A co gdyby tak można było jeść odchudzoną Nutellę? :)
Mam dla Was coś, co uratuje niejednego z kryzysowej sytuacji;) Przepis na krem, który podam w przeciwieństwie do oryginału jest przede wszystkim wartościowy, ze względu na awokado, które zawiera dużo potasu i kwasy tłuszczowe omega-3.
Na codzień awokado, pokrojone w plasterki można położyć na kanapki zamiast masła. Jest to o wiele zdrowsza i "chudsza" wersja.
W kremie nie ma czekolady! Jest gorzkie kakao, które nie zrobi naszym biodrom wielkiej krzywdy, a zaweira dużo magnezu, działającego dobrze na układ nerwowy i krwionośny.
No i miód, który również ma pozytywny wpływ na nasz organizm, działa lepiej niż antybiotyki, wzmacnia serce, koi nerwy, goi rany.
Do zrobienia fit-nutelli potrzebujemy:
*1 awokado
*2 łyżeczki gorzkiego kakao
*3 łyżeczki masła orzechowego
*1-2 łyżeczki miodu naturalnego(nie z marketów!!!)-> można zastąpić stewią
Wszystko blendujemy na gładką masę i gotowe! :)
Jeżeli dla kogoś jest za słodko można wykluczyć dosładzanie miodem.
Krem można posmarować na kanapki, naleśniki, placuszki, wafle ryżowe, omlety lub bezpośrednio ze słoiczka, byle nie całego na raz...! ;)
czwartek, 26 marca 2015
Suplementy "odchudzające" czy na pewno?
Większość z Nas żyje zabiegana, między pracą a domem nie ma na nic czasu, a tym bardziej na zdrowe ożywianie. Zbliża się lato, w związku z tym każdy chce mieć zgrabną, umięśnioną sylwetkę i prezentować się na plaży. Wymaga to poświęceń, zdrowego żywienia, unikania słodyczy i odpowiednio przygotowanych potraw.
Nie zawsze jednak jest na to czas. Wtedy z "pomocą" przychodzą świetnie reklamowane suplementy odchudzające, spalające tkankę tłuszczową, magiczne kapsułki, herbatki cud....
Podstawą zrzucania kilogramów powinno być nie planowanie suplementacji, ale planowanie zdrowszego odżywiania połączonego z wysiłkiem fizycznym.
A może tak zamiast wydawania dużej zawartości portfela czy rozbijania skarbonki na tabletki i wybieranie drogi na skróty(niekoniecznie lepszej i zdrowszej), docenić naturalne "suplementy"?
Do odchudzania przede wszystkim niezbędny jest nam błonnik pokarmowy, który działa jak "szczotka" oczyszczająca organizm z toksyn. Znajdziemy go we wszystkich owocach, warzywach przede wszystkim w formie surowej, płatkach owsianych, otrębach, ciemnym pieczywie, ciemnych makaronach, kaszach.
Można też pić wodę z cytryną(najlepiej zimną). Niedosyć, że dostarczymy organizmowi odpowiednie nawodnienie i witaminę C, przyspieszymy też metabolizm.
Sprzyjać naszej figurze będą na pewno: orzechy, jaja, jogurty(naturalne!!!), łosoś i jabłka.
Zdaję sobie sprawę, że i tak jak ktoś będzie chciał kupić suplementy, to i tak je kupi, jednak zastanowiłabym się czy warto katować wątrobę chęmią, skoro mamy na wyciągnięcie ręki dary natury?
Nie zawsze jednak jest na to czas. Wtedy z "pomocą" przychodzą świetnie reklamowane suplementy odchudzające, spalające tkankę tłuszczową, magiczne kapsułki, herbatki cud....
Podstawą zrzucania kilogramów powinno być nie planowanie suplementacji, ale planowanie zdrowszego odżywiania połączonego z wysiłkiem fizycznym.
A może tak zamiast wydawania dużej zawartości portfela czy rozbijania skarbonki na tabletki i wybieranie drogi na skróty(niekoniecznie lepszej i zdrowszej), docenić naturalne "suplementy"?
Do odchudzania przede wszystkim niezbędny jest nam błonnik pokarmowy, który działa jak "szczotka" oczyszczająca organizm z toksyn. Znajdziemy go we wszystkich owocach, warzywach przede wszystkim w formie surowej, płatkach owsianych, otrębach, ciemnym pieczywie, ciemnych makaronach, kaszach.
Można też pić wodę z cytryną(najlepiej zimną). Niedosyć, że dostarczymy organizmowi odpowiednie nawodnienie i witaminę C, przyspieszymy też metabolizm.
Sprzyjać naszej figurze będą na pewno: orzechy, jaja, jogurty(naturalne!!!), łosoś i jabłka.
Zdaję sobie sprawę, że i tak jak ktoś będzie chciał kupić suplementy, to i tak je kupi, jednak zastanowiłabym się czy warto katować wątrobę chęmią, skoro mamy na wyciągnięcie ręki dary natury?
niedziela, 22 marca 2015
To w końcu popijać czy nie?
Wielu z nas, w tym też ja zastanawiałam się jak popijanie w trakcie posiłków wpływa na jego trawienie oraz stopień w jakim wchłaniają się składniki odżywcze do organizmu. Przez światło przewodu pokarmowego przechodzi bardzo duża ilość masy płynnej, bo około 10 litrów. Jeśli ilość codziennie płynów codziennie spożywanych pochodzących z żywności, napojów i wody wynosi kilka litrów, to jest ona ważnym elementem funkcjonowania przewodu pokarmowego. Przenosi też wchłaniane przez organizm składniki odżywcze.
Coraz więcej słyszymy o tym, że popijając podczas posiłków zaburzamy procesy trawienne, bo rozpuszczamy w ten sposób kwas solny żołądka i enzymy trawienne. Czy oznacza to, że musimy wytrzymać i żeby się napić czekać do piętnastu minut po skończonym posiłku?
Myślę, że jest to sprawa tak naprawdę indywidualna, gdyż dużo zależy od stopnia nawodnienia naszego organizmu.
Powinno się zwracać większą uwagę na to ile płynów wypijamy w ciągu dnia, a chcąc nawodnić się lub wspomóc procesy trawienne, należy zrobić to na kilkanaście minut przed posiłkiem.
Mało tego, pijąc wodę z octem jabłkowym fermentowanym możemy nawet podnieść(!) funkcje żołądka. Dostarczymy mu wtedy kwas oraz bakterie probiotyczne. Dodatkowo, o czym mało kto wie to świetny sposób na zwalczenie zgagi, która spowodowana jest zbyt niskim poziomem kwasu solnego w soku żołądkowym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













.jpg)








